Tom 3 leksykonu Drony powietrzne w wojnie na Ukrainie
W połowie maja 2026 r. trafi do sprzedaży 3. tom ilustrowanego leksykonu Dronów powietrznych w wojnie na Ukrainie. Jest to pierwsze i obecnie jedyne na świecie tak obszerne i szczegółowe opracowanie nt. najnowszych technologii militarnych, które mają decydujący wpływ na strategię, taktykę i charakter najkrwawszej wojny w Europie od 1945 roku. Wojny, której wynik zadecyduje o przyszłości cywilizacji zachodniej.
W tomie 3. leksykonu Marek Dąbrowski opisał 120 dronów powietrznych i ich odmian z 16 krajów. Przedstawił zarówno konstrukcje powstałe przed rosyjską pełnoskalową agresją rozpoczętą 24 lutego 2022 r., jak i najnowsze typy, w tym używane bojowo drony o napędzie turboodrzutowym, aparaty eksperymentalnie wyposażone w broń strzelecką czy ujawnione w fazie prototypu lub certyfikowane i skierowane na pole walki tuż przed złożeniem tej książki do druku. Opisano też zmiany w wyposażeniu wcześniej używanych dronów, które nierzadko następują błyskawiczne – wręcz z tygodnia na tydzień. Dodajmy, że w tomie 1. jest opisanych 170 typów dronów i ich odmian z 15 krajów, natomiast w tomie 2. – 130 typów dronów z 11 krajów.
Omówiono także przykładowe akcje z użyciem dronów powietrznych, jak również – po raz pierwszy w tej serii – wybrane (ponad 90), przenoszone przez bezzałogowce systemy uzbrojenia – od prostych granatów i min po bomby korygowane oraz kierowane pociski rakietowe. Uzupełnieniem opisów poszczególnych konstrukcji są doskonałej jakości fotografie, grafiki i tablice rozpoznawcze.
Wydawca i Autor planują jesienią br. wydanie tomu 4., ponieważ bez wątpienia do tego czasu zostaną opracowane i wdrożone do służby nowe typy dronów powietrznych. Z pewnością zostaną tez opracowane i sprawdzone na polu walki nowe taktyki i sposoby ich użycia.
Wydawca sądzi, że 3-tomowy leksykon Drony powietrzne w wojnie na Ukrainie powinien być jednym z podstawowych podręczników w zakresie szkolenia żołnierzy Wojska Polskiego, w tym żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, w umiejętności prowadzenia wojny dronowej. Zapewne są to płonne nadzieje, ponieważ polscy generałowie „wiedzą lepiej” i nie wykazują chęci wyciągania wniosków z wojny na Ukrainie – najlepszym tego dowodem są mikroskopijne zakupy dronów dla Wojska Polskiego i brak wizji, jak uczynić z dronów broń nie tylko o znaczeniu taktyczne, ale i operacyjnym (o aspekcie strategicznym nawet nie wspominam).
